Amerykańskie czasopismo branżowe Home Media Magazine opublikowało ostatnio artykuł pod tytułem: „Klienci gotowi na technologię HD, ale tańszą i w jednym formacie”. W artykule tym czytamy: „Badanie przeprowadzone przez NPD (czołowy instytut badania rynku na świecie) wykazało znaczny opór klientów przed zakupem sprzętu Blu-ray lub HD DVD.
Na pytanie: „Na ile prawdopodobny jest zakup przez Panią/Pana odtwarzacza HD w ciągu najbliższych sześciu miesięcy?”, prawie dwie trzecie (66%) respondentów odpowiedziało „w ogóle” lub „mało prawdopodobny”. Nieufność, którą wykazało to badanie, spowodowana jest przez wiele czynników, z których najważniejsze to wysoka cena odtwarzaczy (wskazana przez 72% respondentów jako główny powód), a także nierozstrzygnięta wojna formatów (wspomniana przez 54% badanych).” Trudno nie podzielać zdania respondentów.
Od kiedy Sony wypuściło na rynek konsolę PlayStation 3 (wraz z filmem Spider-Man 3 na dysku Blu-ray), dostępną w cenie 399,99 dolarów, jest to wciąż najtańszy odtwarzacz Blu-ray na rynku. Jednocześnie wielu sprzedawców obniżyło cenę modelu HD-A2 Toshiby do poniżej 200 dolarów, dzięki czemu jest to obecnie najtańszy odtwarzacz HD DVD. Z okazji rozpoczęcia sezonu świątecznego niektórzy sprzedawcy czasowo obniżyli cenę tego odtwarzacza aż do 99,99 dolarów.
Jednak mimo niższych kosztów, wielu właścicieli odtwarzaczy HD DVD narzeka na to, że filmy, które chcieliby obejrzeć, nie są dostępne w ich standardzie. Wydane w zeszłym tygodniu przez Sony: trylogia Spiderman’a, Ratatouille, Auta czy klasyk Stevena Spielberga Bliskie spotkania trzeciego stopnia, to tylko przykłady pokazujące jak wiele filmów, poszukiwanych przez właścicieli sprzętu HD DVD, jest wydawanych wyłącznie na dyskach Blu-ray. Z drugiej strony, właściciele odtwarzaczy Blu-ray mogą być sfrustrowani faktem, iż takie filmy jak Transformers, Shrek 3 czy trylogia Bourne’a nie pojawiają się na płytach w ICH formacie. Oba obozy starają się oczywiście obniżać ceny, ale nie wpływa to na największy problem – wojna formatów wciąż trwa i jest coraz ostrzejsza.
W tym momencie na scenie pojawia się New Medium Enterprises. W zeszłym miesiącu wspominałem na swoim blogu o formacie HD VMD, stworzonym przez tę firmę. Jest to już trzeci format włączający się do wojny na rynku HD. Niedawno, razem z Gordem Lacey (założycielem i webmasterem portalu TVShowsOnDVD) rozmawialiśmy z prezesem rady nadzorczej NME, Michaelem J. Solomonem, oraz dyrektorem operacyjnym NME na Stany Zjednoczone, Alexandrosem Potterem. Solomon działa na rynku telewizyjnym już od dawna: w 1987 był współzałożycielem firmy Telepictures Corporation, która 8 lat później kupiła producenta telewizyjnego Lorimar (gdzie powstały takie serie telewizyjne jak Dallas, People’s Court czy Pefect Strangers). W 1989 roku firma Warner Brothers wykupiła Lorimar-Telepictures, a Solomona mianowano prezesem oddziału telewizji zagranicznych w Warner Brothers. W sierpniu bieżącego roku Solomon został prezesem rady nadzorczej New Medium Enterprises.
Moi rozmówcy opowiadali o NME jako o „inkubatorze technologii”, działającym już od 1999 roku i notowanym na pozagiełdowym rynku OTC. NME zakupiło prawa do technologii, na której opiera się HD VMD, w 2004 roku. Firma wierzy, że ma pomysł na rozwiązanie wojny formatów, który poprą i studia filmowe i, dzięki dobrej cenie, klienci indywidualni. Jak to możliwe? Rozwiązania technologiczne posiadane przez NME wykorzystują pomysł, który umknął inżynierom Sony’ego i Toshiby. Do produkcji dysków dostatecznie pojemnych, by każdy mieścił cały film w wysokiej rozdzielczości, obie firmy wykorzystują drogą technologię niebieskiego lasera. Proces opracowany przez NME daje tę samą pojemność dyskową, ale zamiast niebieskiego, wykorzystuje czerwony laser, który jest nie tylko tańszy, ale jest w powszechnym użyciu od lat – linii produkcyjnych dostosowanych do czerwonego lasera istnieje zatem znacznie więcej niż takich, które odpowiadają wymogom lasera niebieskiego. „Jakość Full HD w przystępnej cenie i z wykorzystaniem istniejącej już infrastruktury” – tak najkrócej HD VMD opisują szefowie NME.
Dysk oparty na technologii czerwonego lasera, który mieści film w rozdzielczości 1080p? Dokładnie tak. Sekret tkwi w warstwach. DVD, HD DVD i Blu-ray to płyty jedno lub dwuwarstwowe. Toshiba i Sony musiały sięgnąć po niebieski laser, ponieważ nie umiały podnieść pojemności dysków bazując na czerwonym laserze. Co prawda, w laboratorium powstały dyski Blu-ray i HD DVD posiadające więcej niż dwie warstwy, ale żadne z tych rozwiązań nie zostało wprowadzone do masowej produkcji. Jedynie NME rozwinęło specjalny proces łączenia, który pozwala na dodanie warstw na każdy rodzaj dysku optycznego, zwiększając tym samym pojemność i obniżając łączny koszt produkcji. Pozwala to NME już teraz produkować trzywarstwowe dyski HD VMD na masową skalę, po wprowadzeniu niewielkich zmian do dowolnej linii produkcyjnej DVD. W marcu NME będzie w stanie wyprodukować płyty czterowarstwowe; potencjalnie możliwe jest opracowanie płyt nawet z sześcioma warstwami. Ta sama technologia może zostać zastosowana do niebieskiego lasera, kiedy jego ceny już spadną. Ale płyty HD VMD nigdy nie będą miały mniej niż 3 warstwy.
Pojawia się tu jednak pytanie: skoro jest to tak innowacyjna technologia, to ile wadliwych płyt przypada na każdą dobrze wyprodukowaną setkę? Solomon i Potter twierdzą, że na 100 płyt HD VMD zdarza się nie więcej niż 10 wadliwych sztuk, a ta ponad 90% wydajność odnosi się zarówno do płyt trzy i czterowarstwowych. Dla porównania, mówiło się, że dla płyt DVD-18 (dwustronnych dwuwarstwowych płyt DVD) procent wadliwych płyt wynosił ok. 50%, co oznaczało, że połowa wyprodukowanych płyt musiała zostać po prostu wyrzucona. Co do dwustronnych płyt, przedstawiciele NME zapewniają, że nie ma planów produkcji jakichkolwiek płyt tego typu dla potrzeb rynku amerykańskiego. W Indiach natomiast, NME planuje wprowadzić rozwiązanie w pewnym stopniu podobne – dwie oddzielne, dwuwarstwowe płyty DVD-9, na których będzie znajdował się jeden film, przedzielony w połowie. Dla NME jest to rozwiązanie oszczędnościowe, które ma jednak zostać zaimplementowane tylko i wyłącznie w Indiach. NME zdaje sobie sprawę, że większość widzów nie ma ochoty wstawać w połowie filmu, by zmienić płytę. Właśnie to było główną motywacją firmy do stworzenia płyt posiadających więcej warstw i wykorzystujących czerwony laser. Bo, jak przypominają nam szefowie NME, w tej chwili na świecie „są dziesiątki, a może nawet setki linii produkcyjnych DVD (czerwono-laserowych), które mogłyby produkować płyty HD VMD już teraz”.
Dla amerykańskich i kanadyjskich klientów główną kwestią problematyczną jest jednak brak filmów. Solomon twierdzi, że NME nie przeprowadziło jeszcze ostatecznych rozmów ze studiami filmowymi na temat wydawania ich filmów na HD VMD, ale rozmowy te mają zacząć się w ciągu najbliższych kilku tygodni. Solomon działa w branży dystrybucji kontentu już od 35 lat, a jego kontakty z szefami studiów filmowych są doskonałe. Planuje więc przeprowadzić negocjacje ze wszystkimi graczami na rynku północnoamerykańskim, zarówno gigantami jak i studiami niezależnymi. Solomon jest świadom, iż wiele wytwórni podpisało wyłączne umowy z konkurencją, ale wierzy, że zrobiły to tylko dlatego, że nie znają jeszcze HD VMD. Kiedy oferta nowego standardu zostanie im przedstawiona, powinni zdać sobie sprawę, że planowana produkcja odtwarzaczy HD VMD doprowadzi do dużych zysków znacznie szybciej niż współpraca z przedstawicielami istniejących formatów. NME podkreśla, że ceny odtwarzaczy HD DVD i Blu-ray na początku były o kilkaset dolarów wyższe niż teraz, a HD VMD wejdzie na rynek proponując cenę niższą niż 200 dolarów i będzie ją jeszcze obniżać. Filmy HD VMD mają w większości kosztować 19,99 dolarów, a tylko niektóre tytuły sięgną poziomu 29,99 dolarów, co jest dużą różnicą w porównaniu z filmami HD DVD i Blu-ray, których sugerowana cena detaliczna waha się między 30 a 40 dolarów. NME chce pokazać wytwórniom filmowym, że poparcie ich formatu jest jedynym logicznym rozwiązaniem. Jeśli to się uda, przyszłość rysuje się w jasnych barwach. Oczywiście nic nie jest przesądzone, ale władze firmy są pełne nadziei na sukces. Jeśli studia poprą ten sposób myślenia, będzie można wydać dowolny film na HD VMD dużo szybciej niż miałoby to miejsce w przypadku technologii niebiesko-laserowych.
Nie należy też zapominać, że jedno niezależne studio, Anthem Pictures z Hollywood, podpisało już kontrakt z NME na Stany Zjednoczone. Firma ta wydała już kilka tytułów na dyskach HD VMD i współpracowała z NME przy wprowadzaniu Zestawu startowego HD VMD, w skład którego wchodzi Odtwarzacz HD VMD (wart 189,99 dolarów) oraz filmy tej wytwórni: Mother Ghost, Ósma Plaga, Enigma with a Stigma, Cutting Room, Naked Ape oraz Refuge of the Last Resort. Cena takiego zestawu to 249,99 dolarów; NME sprzedaje go za pomocą systemu internetowej sprzedaży Amazon.com. Poza wymienionymi, w Stanach dostępnych jest już kilkanaście innych filmów HD VMD. NME pracuje nad wydawaniem filmów HD VMD na całym świecie: już niedługo powinny pojawić się produkcje z szybko rozwijającego się Bollywood, a także innych części świata (na przykład: właśnie ogłoszono, że w Skandynawii i Islandii NME wyda popularny serial dla dzieci LazyTown). NME chce wydawać na HD VMD jak najwięcej produkcji telewizyjnych i to nie tylko amerykańskich. Wykorzystując kontakty Solomona w Ameryce Środkowej, NME chce uzyskać prawa do programów także z tego regionu.
Głównym celem firmy jest jednak zdobycie praw do największych hitów kinowych i wydanie ich w USA. Są duże szanse, twierdzą przedstawicie NME, że w najbliższych tygodniach będzie o tym głośno.
Podczas gdy klienci czekają na możliwość zakupu filmów HD VMD, ci, którzy posiadają już Odtwarzacz HD VMD, mogą podnosić jakość obrazu zwykłych płyt DVD, sprawiając, że wygląda lepiej na ekranach nowych, płaskich telewizorów. Jak przewidują prognozy, w przyszłym roku płaskie monitory będą już w połowie amerykańskich gospodarstw domowych. Mówiąc o tym, szefowie NME stwierdzili: „Nie każdy chce wydać 300 czy 400, a nawet 500 czy 600 dolarów na odtwarzacz, który dokona konwersji obrazu ich zwykłych płyt DVD. Nasz odtwarzacz, za cenę poniżej 200 dolarów, robi to w najlepszy możliwy sposób. Jako, że urządzenie oparte jest na technologii czerwonego lasera, funkcja ta nie jest „sztucznym” dodatkiem, ale naturalna cechą odtwarzacza. Ludzie masowo kupują urządzenia do konwersji obrazu, które nieraz kosztują tyle, co nasz odtwarzacz, a przecież on jest już odtwarzaczem HD.” Wygląda więc na to, że NME chce przekonać klientów do zakupu sprzętu HD VMD po to, by na razie wykorzystywali go do poprawiania jakości obrazu DVD, a już na początku przyszłego roku do odtwarzania niedrogich płyt HD VMD.
Format HD VMD obsługuje 8 ścieżek audio oraz napisy. To, czy filmy HD VMD będą zawierały materiały bonusowe, zależy oczywiście od danego studia filmowego, ale na razie nie wchodzą w grę opcje interaktywne znane z HD DVD, ponieważ HD VMD nie posiada jeszcze możliwości połączenia z internetem. NME twierdzi, że interaktywność to coś, nad czym będą pracować w przyszłości, funkcja, którą będzie można dodać za pomocą aktualizacji oprogramowania. Firma sądzi jednak, ze zapotrzebowanie na tego typu dodatki nie jest duże, ponieważ większość klientów chce po prostu obejrzeć film w wysokiej jakości. Mimo wszystko, następna generacja odtwarzaczy HD VMD, która ma być zaprezentowana na przyszłorocznych targach CES (Consumer Electronics Show w Las Vegas), będzie już posiadać opcję IPTV, czyli telewizji internetowej.
Wyższy model odtwarzacza HD VMD – 777 (za 209,99 dolarów) posiada dodatkowo czytnik kart pamięci używanych w aparatach fotograficznych i podobnych urządzeniach, a także pozwala na podłączenie urządzeń USB, np. przenośnych dysków twardych. Oznacza to, że odtwarzacz ten radzi sobie z typowymi dla komputerów formatami plików i odtwarza je na dużym ekranie (nie wszystkie urządzenia konkurencyjne to potrafią). Obsługiwane formaty to: MPEG2 (MPEG), MPEG4 H.264 (AVI), VC1 (WMV), AC3, Dolby (Audio CD, WAV) oraz MP3.
Zapytaliśmy szefów NME czy sądzą, że HD VMD będzie istnieć obok Blu-raya i HD DVD jako tania alternatywa, czy przewidywana jest ostra konkurencja? W odpowiedzi usłyszeliśmy: „Naszym celem jest globalny rynek, chcemy być dużym globalnym graczem. Biorąc przykład z formatu DVD, adresujemy swoją ofertę do masowego odbiorcy, głównie z powodu łatwości produkcji HD VMD i oferowanych przez nas przystępnych cen. Chcemy obniżać ceny na całym świecie, nie tylko w USA. Dlatego proponujemy te same ceny naszych produktów wszędzie, we wszystkich regionach świata. Chcemy pokazać klientom, że stać ich na najwyższą jakość, że mogą mieć odtwarzacz HD, który dokonuje też up-konwersji zwykłych płyt DVD. Tym właśnie chcemy się zająć. Nie sądzimy więc, że Blu-ray i HD DVD są dla nas konkurencją. Mają bardzo dobrą technologię, ale nie nadaje się ona na rynek masowy. Nie dzisiaj.”
Spytaliśmy ich, czy można porównać sytuację NME do tej, która istnieje na rynku konsol do gier. Czy NME jest jak Nintendo Wii, pokonujące XBoxa i PS3? Wii ma niższą cenę, używa sprawdzonej technologii i dzięki temu sprzedaje się świetnie. Przedstawiciele NME odpowiedzieli: „Pod wieloma względami porównanie to wydaje się słuszne. Mamy nadzieję, że przy odrobinie szczęścia odniesiemy taki sam sukces jak Nintendo.”
James A. Garfield, prezydent Stanów Zjednoczonych w drugiej połowie XIX wieku, zwykł mawiać: „Szczypta odwagi warta jest tyle samo, co splot pomyślnych okoliczności.” Wydaje się, że załoga NME dysponuje więcej niż szczyptą odwagi. Jeśli wszystko pójdzie po ich myśli, wojna formatów Blu-ray i HD DVD wkrótce przejdzie do historii, a klienci będą mogli korzystać z filmów i odtwarzaczy w cenach podobnych do DVD, ale w jakości 1080p HD. Co wyjdzie z tego odważnego planu? To już zależy od nas – klientów.
Napisał Dave Lambert , 7 listopada 2007, godzina 07:37
tłum. Szymon Kubik, 20 listopada 2007